Dwie daty, które trzeba rozróżnić

W japońskich prognozach są dwa terminy i mylenie ich to najczęstszy błąd:

  • kaika - pierwsze kwiaty, oficjalnie ogłaszane po zakwitnięciu drzewa wzorcowego w danym mieście.
  • mankai - pełnia, czyli mniej więcej 80 procent otwartych kwiatów. Wypada zwykle tydzień po kaika.

Ty celujesz w mankai i kilka dni po niej. Wtedy jest najpiękniej, a przy odrobinie wiatru dochodzi jeszcze hanafubuki - płatki lecące jak śnieg.

Fala idzie z południa na północ

Kwitnienie przesuwa się przez kraj przez półtora miesiąca:

  • Kiusiu i Shikoku: od około 20 marca.
  • Tokio, Kioto, Osaka: koniec marca, pełnia zwykle w pierwszych dniach kwietnia.
  • Tōhoku (Sendai, Hirosaki): połowa i koniec kwietnia.
  • Hokkaido: pierwsza połowa maja. Tam kwitną inne odmiany i często razem ze śliwami.

Najbezpieczniejszy termin

Dla trasy Tokio - Kioto celuj w ostatni tydzień marca i pierwszy kwietnia. Statystycznie to najlepszy strzał, ale natura nie czyta kalendarza: ciepły luty przyspiesza kwitnienie o tydzień, zimny marzec opóźnia.

Prognozy publikują prywatne firmy (Japan Meteorological Corporation, Weathernews) od stycznia i aktualizują co tydzień. Państwowa agencja przestała je wydawać w 2010 roku, więc nie szukaj oficjalnego komunikatu.

Strategia, gdy nie trafisz

Skoro loty kupujesz pół roku przed prognozą, warto mieć plan B wpisany w trasę. To działa w obie strony:

  • Za wcześnie? Jedź na południe - Fukuoka, Kumamoto, wyspa Shikoku.
  • Za późno? Jedź na północ albo w góry - Tōhoku, Nagano, a w ostateczności Hokkaido.

Wysokość też pomaga: w górach kwitnie o tydzień czy dwa później niż w dolinie kilkanaście kilometrów dalej. Kioto ma to na miejscu - Arashiyama i okolice świątyni Daigo-ji kwitną nieco po centrum.

Gdzie patrzeć

  • Kioto: Filozoficzna Ścieżka, park Maruyama, kanał w Okazaki, Arashiyama.
  • Tokio: park Ueno (gwarno i wesoło), rzeka Meguro (wieczorne iluminacje), fosa Chidorigafuchi z wypożyczalnią łódek.
  • Z zamkiem w tle: Himeji i Hirosaki. Białe mury plus różowe drzewa to najbardziej japoński widok, jaki przywieziesz.

Hanami w praktyce

Piknik pod drzewami to instytucja. Kilka rzeczy, które warto wiedzieć:

  • Niebieska plandeka - taka zwykła plastikowa płachta, jaką u nas kładzie się pod namiot. To lokalny standard na piknik: kupisz ją za 100 - 300 jenów w sklepie stujenowym albo w konbini, rozkładasz pod drzewem, zdejmujesz buty i siadasz. Niebieskie są najtańsze i najpopularniejsze, więc w sezonie park wygląda jak morze błękitnych prostokątów.
  • Alkohol w większości parków jest dozwolony, ale nie wszędzie - część parków w Kioto i Tokio wprowadziła zakazy albo ograniczenia. Sprawdź tabliczki.
  • Śmieci zabierasz ze sobą. W sezonie ustawiają dodatkowe pojemniki, ale i tak bywa ciasno.
  • Wieczorne kwitnienie (yozakura) z podświetleniem to zupełnie inny klimat niż w dzień. Warto zobaczyć oba.

Cena tej przyjemności

Sakura to szczyt sezonu: najdroższe loty, najdroższe hotele i pełne atrakcje. Loty i noclegi rezerwuj 4 - 6 miesięcy wcześniej, a w Kioto nawet wcześniej, bo dobre miejsca znikają pierwsze.

Alternatywa, o której mało kto myśli: koniec kwietnia w Tōhoku. Te same kwiaty, o połowę mniej ludzi i wyraźnie niższe ceny.

💡 Ode mnie: nie ustawiaj całego wyjazdu pod jedno drzewo. Zaplanuj trasę, która ma sens sama w sobie, a kwitnienie potraktuj jako bonus. Wtedy nawet spóźniona sakura nie zepsuje Ci urlopu.